Tajemnice raciborskiego rynku: pozostałości XIII-wiecznego klasztoru dominikanów
W sercu miasta kryją się fascynujące tajemnice, które często umykają uwadze przechodniów. Raciborski rynek, miejsce tętniące życiem, skrywa fragmenty przeszłości, które mogą zaskoczyć niejednego mieszkańca. Wśród różnorodnych elementów architektonicznych wyróżnia się fragment ceglanego muru, będący pozostałością po XIII-wiecznym klasztorze. To właśnie ten niepozorny element przypomina o bogatej historii przestrzeni, która kiedyś należała do dominikanów.
Świątynia św. Jakuba: Ślad po Dominikanach
Kościół św. Jakuba to jedyny ślad po dawnym klasztorze dominikanów w Raciborzu. Historia tego miejsca sięga czasów średniowiecza, kiedy to klasztory były nie tylko ośrodkami religijnymi, ale także intelektualnymi. Niestety, jak wiele innych instytucji klasztornych na Śląsku, został on zlikwidowany w 1810 roku na mocy sekularyzacji, a wszelkie dokumenty, które mogłyby przybliżyć jego wygląd, zaginęły.
Znaczenie klasztoru dominikanów wykraczało daleko poza sferę religijną. Było to istotne centrum nauki i kronikarstwa. Zachowane przekazy sugerują, że z tego miejsca pochodziły zapiski, które pomogły Janowi Długoszowi w stworzeniu jego słynnych „Roczników”. Jednym z najbardziej znanych fragmentów jest okrzyk księcia Henryka Pobożnego przed bitwą pod Legnicą: „gorze szo nam stało”, które prawdopodobnie zostało zapisane przez przeora Wincentego z Kielczy. Choć kronika Wincentego, będąca kontynuacją dzieła Wincentego Kadłubka, nigdy nie została odnaleziona, jej wpływ jest nie do przecenienia.
Mapy Średniowiecznego Raciborza
Aby lepiej zrozumieć, jak wyglądał teren dawnego klasztoru, warto spojrzeć na historyczne mapy Raciborza. Na tych dokumentach oznaczone są obszary, które niegdyś należały do dominikanów. Analizując je, można dostrzec, jak zmieniała się przestrzeń miejska przez wieki, a także zyskać lepsze wyobrażenie o pierwotnym rozmieszczeniu budynków.
Raciborski rynek to nie tylko miejsce spotkań i handlu, ale także punkt, w którym przeszłość spotyka się z teraźniejszością. Fragment ceglanego muru na płycie rynku jest małym, lecz istotnym przypomnieniem o dawnych czasach, kiedy miasto było świadkiem wydarzeń, które wpłynęły na jego rozwój. Dla mieszkańców Raciborza, a także odwiedzających, jest to okazja, by na chwilę zatrzymać się i zanurzyć w historii tego fascynującego miejsca.
Źródło: facebook.com/visitraciborz

Młodzi miłośnicy „Elfomanii” spotkali się z Marcinem Pałaszem w bibliotece!
Bogusz Jan Szulc zwycięzcą ogólnopolskiego konkursu literackiego „Racibórz prozą zaczarowany”
Stacja Młodych obchodzi pierwsze urodziny: Radość, literatura i wspomnienia
Ewa Lipska świętuje 42. numer „Almanachu Prowincjonalnego” w Raciborzu
Jak wspierać dzieci w budowaniu poczucia własnej wartości?
Marta Fox i Artur Gotz: niebanalne spotkanie w raciborskiej bibliotece